Actions

Work Header

Słowo, które nie padło

Work Text:

 



Charlie myślał tak szybko, jak tylko potrafił. Nie mógł zrozumieć, czemu Ian nie powiedział stop. Przecież dość jasno i wyraźnie zaznaczył, że Ian ma prawo kazać mu się zatrzymać w dowolnym momencie. Edgerton zgodził się na jego zasady.
Ian milczał. Nadal klęczał, a jego puls wciąż był bardzo szybki oraz ledwie wyczuwalny, oddech krótki i płytki, a sam mężczyzna oblał się zimnym potem.
Charlie nie mógł rozgryźć, co wywołało w Ianie ten atak paniki, zwłaszcza że jak dotąd nie zrobili nic, co przekroczyłoby postawione przez Edgertona granice.
Eppes poszedł sprzątnąć łóżko. Kiedy sięgnął po linę, Ian zadrżał.
Charlie błyskawicznie wrzucił nylonową linę do kosza na śmieci, po czym wystawił kosz za drzwi.
Kiedy wrócił do pokoju, Ian miał spuszczoną głowę, lecz jego oddech wydawał się spokojniejszy.
Charlie kucnął przed nim.
— Ian, na jakiś czas zrobimy sobie przerwę.
Edgerton skinął głową.
— Pójdę sobie – wyszeptał.
— Nie – odparł Charlie spokojnym głosem. – Usiądziesz na łóżku i pozwolisz mi trzymać cię w ramionach, aż się uspokoisz. A potem porozmawiamy o tym, dlaczego boisz się nylonowej liny i dlaczego nie powiedziałeś stop.